A A A | | < wróć

23.06.2017 - Umowa po holendersku

Holenderskie i polskie umowy o pracę mają wspólne cechy, ale też istotne różnice. Warto je poznać jeszcze przed podjęciem zatrudnienia za granicą.

 

W Holandii możliwe jest ustne zawarcie umowy o pracę. Jednak w praktyce odbywa się to bardzo rzadko. Zdecydowanie częściej forma ta dotyczy umów cywilno-prawnych. Zawsze lepiej i bezpieczniej mieć ustalenia na piśmie. Przydają się one zwłaszcza w przypadku sporów na linii pracodawca–pracownik.

– Zasadniczą różnicą pomiędzy umowami w Holandii i Polsce jest język. Tutaj mamy do czynienia z zapisami po niderlandzku, co stanowi problem dla wielu przyjezdnych. Zdarzają się firmy proponujące umowy po polsku. Dotyczy to przede wszystkim agencji pracy tymczasowej, które są nastawione na zatrudnienie Polaków – informuje Franciszek Roguski, doradca prawny z Rotterdamu.

Tak jak nad Wisłą, dokument powinien zawierać ważne informacje o pracodawcy, pracowniku oraz pracy. Wśród nich są m.in.: zakres obowiązków, okres zatrudnienia, wymiar czasu pracy oraz wysokość wynagrodzenia. Ponadto musi wskazywać, czy ma zastosowanie układ zbiorowy, ewentualnie który z nich. – W Holandii są one bardzo rozpowszechnione. Mogą zawierać regulacje odbiegające od przepisów ustawowych. Jeśli ktoś jest zatrudniony w branży metalowej czy budowlanej, to zasadniczo czerpie prawa i obowiązki układu zbiorowego dla swojej branży – opisuje Marcin Lewandowski, adwokat z Amsterdamu.

Umowy nie trzeba podpisywać od razu. – Pracownik ma maksymalnie 48 godzin na skonsultowanie jej z prawnikiem lub osobą znającą język. Zmuszenie do podpisania umowy tu i teraz jest niezgodne z prawem – mówi Agata Janucik, prawnik z Fundacji Advies voor Polen w Amsterdamie, która udziela bezpłatnych porad prawnych. Dodaje, że dokumenty są sporządzane w identycznych wersjach dla każdej ze stron. Jednak część pracodawców nie wydaje pracownikom podpisanego egzemplarza.

Od umowy do umowy

W Polsce umowy o pracę są na czas określony oraz nieokreślony. W Holandii też, ale warto pamiętać o charakterystycznych zapisach. Z tym samym pracodawcą można podpisać maksymalnie trzy następujące po sobie umowy na czas określony. – Żeby były uznane za takie, to przerwa między nimi nie może być dłuższa niż 6 miesięcy. Jest to tzw. okres przejściowy. Rozpoczyna się on dzień po zakończeniu umowy – opisuje Małgorzata Wieggers, prawnik z Fundacji Advies voor Polen. Dodaje, że istnieją dwa przypadki przejścia zatrudnienia na czas określony w zatrudnienie na czas nieokreślony. Jeden z nich następuje po trzech kolejnych umowach na czas określony. Drugi dotyczy pracownika będącego na kontraktach tymczasowych u pracodawcy dłużej niż 2 lata. Reguła ta obowiązuje od 15 lipca 2015 roku.

Pracodawca i pracownik mają prawo do wprowadzenia innych ustaleń. Na przykład umawiają się na stałe zatrudnienie po wygaśnięciu pierwszej lub drugiej umowy na czas określony. Nie wchodzi w grę porozumienie dotyczące więcej niż trzech umów na czas określony. Zdarza się, że stałe zatrudnienie następuje po wygaśnięciu większej liczby umów na czas określony lub dłuższym okresie. Jednak nie wynika to ze wspólnych ustaleń pracodawcy i pracownika, ale z zapisów układu zbiorowego.

Jeżeli w umowie o pracę nie została podana data zakończenia jej obowiązywania, to pracownik ma zapewnioną stałą pracę. Są też proponowane umowy tylko na czas projektu. Powinny one zawierać dokładny opis realizowanego przedsięwzięcia.

 

Czas pracy i niedziele

W Polsce etat oznacza 40 godzin tygodniowo, a w Holandii już niekoniecznie. Zależy to od sektora gospodarki. Etatowcy pracują po 36, 38 lub właśnie 40 godzin tygodniowo. Zabronione jest wykonywanie pracy dłużej niż średnio 48 godzin tygodniowo. Tak jak nad Wisłą, pracownikom przysługują przerwy. Szczegóły zawarte są w ustawie o czasie pracy (Arbeidstijdenwet) oraz w rozporządzeniu o czasie pracy (Arbeidstijdenbesluit). W Holandii płatny urlop może wynosić 20–30 dni. Wpływ na to mają m.in. staż pracy oraz układ zbiorowy. Zasadniczy wymiar jest czterokrotnością dni pracujących w tygodniu (np. 4 x 5). W trakcie urlopu przysługuje dodatek urlopowy w wysokości 8 proc. wynagrodzenia.

W Polsce trwają prace nad projektem zakazu handlu w niedzielę. W Holandii nie ma obowiązku świadczenia pracy w ten dzień. Jednak ustalenia pracownika z pracodawcą mogą być inne. Zwłaszcza w przypadku pracy m.in. w służbie zdrowia, sektorze hotelarsko-gastronomicznym, policji czy straży pożarnej. Niekiedy też w przemyśle, ponieważ pewne procesy produkcyjne nie mogą być przerwane. Przepisy gwarantują pracownikowi co najmniej 13 wolnych niedziel w roku.

 

Wynagrodzenie

Jednym z istotnych elementów umowy o pracę jest informacja o wynagrodzeniu. – Polacy są przyzwyczajeni do stawek netto, a w holenderskich umowach zawsze występują stawki brutto. Pracownik nie musi sam odprowadzać zaliczek na podatek, ponieważ robi to za niego pracodawca. To korzystniejsze rozwiązanie, trudniej też o niedopłatę podatku na koniec roku podatkowego – opisuje Franciszek Roguski. Wynagrodzenie musi być zgodne z przepisami prawa. W Polsce i Holandii obowiązują płace minimalne, ale różnią się nie tylko wysokością. W kraju tulipanów najniższe ustawowo stawki są podnoszone dwa razy w roku  – 1 stycznia oraz 1 lipca. Ponadto minimumloon ma podział na kilka kategorii wiekowych. Od 2015 roku w Holandii obowiązuje zakaz wypłacania wynagrodzenia minimalnego netto w gotówce.

 

Wypowiedzenie

Żeby pracownik rozwiązał umowę na czas nieokreślony, to przede wszystkim musi przestrzegać okresu wypowiedzenia. Wynosi on zazwyczaj miesiąc, ale inny zapis może się znajdować w układzie zbiorowym lub w umowie o pracę. Bardziej złożonym procesem bywa wypowiedzenie umowy przez pracodawcę. Dotyczy to sytuacji, w której zatrudniony nie zgadza się na rozwiązanie umowy. Wówczas pracodawca musi uzyskać zgodę z UWV (Uitvoeringsinstituut Werknemersverzekeringen) na dokonanie wypowiedzenia. Jeśli ją otrzyma, dopiero wtedy ma prawo zrealizować swoje zamiary. Musi przy tym zachować ustalony okres wypowiedzenia. Zgoda od UWV nie zawsze jest wymagana, np. w przypadku zwolnienia ze skutkiem natychmiastowym czy w okresie próbnym.

 

Marcin Gazda. Tekst pochodzi z miesięcznika „Praca za granicą” i serwisu www.pracazagranica.pro



euro-punkt.pl on Facebook