A A A | | < wróć

29.10.2014 - NIEMCY | Praca w szkółkach leśnych

1000 szkółek leśnych i ponad 22 tysiące hektarów pod uprawą. Tyle ich jest w samych Niemczech. Najwięcej w regionie Ostfriesland położonym na zachód od Bremy. W sezonie pracuje tam około 10 tysięcy naszych rodaków. Jesień to okres kiedy w szkołkach występuje największy nawał pracy.

 

            Jak co roku również i tej jesieni do szkółki leśnej w Bad Waldliesborn (Nadrenia Północna-Westfalia) wyjedzie Dariusz z Leszna (woj. wielkopolskie). – W niemieckich szkółkach leśnych pracuję już od 5 lat. Zajęcie to bywa wyczerpujące fizycznie. Często przy nagłym zamówieniu trzeba za jednym razem wykopać kilka tysięcy drzewek – mówi chłopak. – Większość pracodawców polega na sprawdzonych pracownikach. Nowi ludzie rekrutowani są zazwyczaj z polecenia innych osób. W taki właśnie sposób trafiłem do szkółki w Bad Waldliesborn. Zajmuje się tam głównie sadzeniem i wykopywaniem drzewek, oraz ich sortowaniem i wiązaniem w duże pęki, zwykle po kilkanaście sztuk. Taka gotowa wiązanka trafia bezpośrednio do klienta, lub na przechowanie do chłodni. Nie może tam jednak pozostawać zbyt długo, dlatego też po jakimś czasie wkopywana jest w całości w ziemię. Ich ponowne wyrywanie należy do najgorszych robót w szkółce. Z powodu ciężkiego charakteru tej pracy jest to głównie zajęcie dla mężczyzn. Kobiety pracują najczęściej w halach, przy sortowaniu i pakowaniu drzewek.

 

250 szkółek

            Nasi rodacy stanowią największą liczbę pracowników spośród wszystkich imigrantów zatrudnionych w niemieckich szkółkach leśnych. – Gdyby nie Polacy wiele z tych plantacji już dawno przestałoby istnieć – przekonuje Dariusz. – Przeciętny Niemiec nie tylko nie pali się do tego rodzaju roboty, ale się też do niej nie nadaje. Niemieccy bezrobotni, którzy trafiali do szkółek prosto z "Arbeitsamtów" często nie wytrzymywali tam nawet jednego tygodnia.

            Największe centrum szkółkarskie w Niemczech znajduje się niedaleko Bremy w rejonie Ostfreisland. To najdalej wysunięta na północny-zachód część Niemiec. To właśnie tam rosną miliony drzewek i krzewów, które trafiają później do prywatnych ogrodów i miejskich parków. W sezonie przybywa w te rejony kilka tysięcy Polaków. Zatrudnieni tam rodacy zarabiają około 6-7 euro na godzinę. Stawki doświadczonych pracowników sięgają 8 euro. W rejonie Ostfrieslandu znajduje się około 250 szkółek leśnych. Są wśród nich małe rodzinne gospodarstwa oraz wielkie, przemysłowe plantacje. Niemal wszystkie szkółki zatrudniają naszych rodaków. Nasi rodacy trafiają tam głównie dzięki poleceniu innych pracowników. Niemal wszyscy pracodawcy zapewniają pracownikom zakwaterowanie.

www.gabot.de

            Szkółki leśne znajdziemy też w landach położonych bliżej polskiej granicy, w Brandenburgii i Saksonii. Wprawdzie nie ma tam ich tak wiele jak pod Bremą, ale również zatrudniają Polaków. Namiary na szkółki leśne w całych Niemczech znajdziesz na portalu rolniczym www.gabot.de. Wystarczy kliknąć na zakładkę Baumschulen.

            Na tej samej stronie można przeglądać oferty pracy w szkołkach, których zawsze jest kilkadziesiąt. Tam też można za darmo wypełnić formularz i znaleźć się w wykazie osób, które podejmą pracę w szkołce leśnej lub ogrodnictwie. Potem wystarczy czekać na ofertę ze strony zainteresowanego pracodawcy.

red.

 Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 280, str. 7

www.pracainauka.pl



euro-punkt.pl on Facebook