A A A | | < wróć

30.06.2010 - Co dziś mają do zaproponowania agencje pracy za granicą? - Praca za granicą jest, a będzie więcej…

POLSKA | Tak najkrócej można podsumować to, co dzieje się w tej chwili na agencyjnym rynku w Polsce. Zagraniczni pracodawcy znów chcą nas zatrudniać.

 

            Podnieśli jednak wymagania – większość, nawet na najniższe stanowiska wymaga choćby podstawowej znajomości języka. Za to wynagrodzenia pozostały na niezmienionym poziomie.

 

Praca czeka…

            Ponieważ zbliża się lato – a wraz z nim tzw. wysoki sezon w turystyce i rolnictwie – sporo w tej chwili ofert właśnie w tych branżach. Coraz więcej propozycji jest także dla budowlańców oraz dla inżynierów. Nadal potrzebni są rzeźnicy oraz personel medyczny (lekarze różnych specjalności, pielęgniarki), a także opiekunowie osób starszych.

            Najwięcej ofert pojawia się ze Skandynawii – zainteresowanie Polaków tymi krajami znacznie wzrosło – Wielkiej Brytanii, Holandii oraz Niemiec. W tym ostatnim przypadku jednak zwykle zapotrzebowanie jest – poza pracami sezonowymi w rolnictwie – na pracowników o konkretnych, często wysokich kwalifikacjach, obowiązkowo znających język.

 

Kryzys już za nami?

            Pracownicy agencji rekrutujących na zlecenie zagranicznych pracodawców są zgodni co do jednego – za nami już najgorsze, jednak długo nie będzie tak dobrze, jak było w latach 2005-2007. Wtedy problemów ze znalezieniem pracy praktycznie nie było. Potrzebni byli zarówno wysokiej klasy specjaliści z doświadczeniem, jak i osoby nie znające języka, do pracy fizycznej, bez kwalifikacji.

            Dziś więcej jest poszukujących pracy, niż gotowych do ich zatrudnienia. Dlatego pracodawcy znacznie podnieśli wymagania stawiane kandydatom. Nawet na najniższe stanowiska konieczna jest znajomość – przynajmniej podstawowa – języka. Tak gdzie jeszcze niedawno wystarczało udokumentować posiadanie odpowiednich kwalifikacji, dziś liczy się także doświadczenie – zwykle niezbędne jest przynajmniej kilkuletnie.

 

Nieco egzotyki

            Ciekawostką jest to, że przybywa ofert od pracodawców spoza Europy. Polacy mogą wyjechać do Rosji, Dubaju, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Chin, Japonii, Tajlandii, Indii, ale także do Afganistanu i na Filipiny. Jak się nietrudno domyślić, tutaj poszukiwani są specjaliści – lekarze, inżynierowie, informatycy, geolodzy (zwłaszcza z doświadczeniem w branży naftowej), ale także opiekunki do dzieci (znajdują zatrudnienie w rodzinach mieszanych oraz u cudzoziemców) i kucharze. Chińczycy z kolei pilnie potrzebują nauczycieli języków; zwłaszcza angielskiego.

            Od kandydatów bezwzględnie wymagane jest kierunkowe wykształcenie, a na większości stanowisk także doświadczenie. Choć niemałe szanse na wyjazd mają także studenci – czeka na nich głównie praca w charakterze lektorów i opiekunów. Konieczna jest też bardzo dobra znajomość języków obcych, przede wszystkim angielskiego.

* * *

            – Firmy wykorzystują tzw. rynek pracodawcy – tłumaczy Anna Suchecka, z firmy AS Agencja Pracy w Częstochowie. – Obniżają stawki, a w najlepszym wypadku oferują takie same wynagrodzenia jak rok czy dwa lata temu. Stawiają większe wymagania. Osoby bez konkretnych kwalifikacji mogą liczyć głównie na wyjazdy sezonowe, np. do pracy w rolnictwie czy turystyce. Niestety w dalszym ciągu wśród osób bez doświadczenia więcej jest chętnych na wyjazd, niż ofert.

 

Mariola Sobotko

 

Teraz może być już tylko lepiej…

O komentarz do obecnej sytuacji na unijnym rynku pracy poprosiliśmy Jacka Jasińskiego z agencji LSJ ze Szczecina.

W porównaniu z poprzednim rokiem, sytuacja na rynku pracy za granicą uległa znacznej poprawie. Oczywiście nie można w żaden sposób porównać tego do lat ubiegłych (2004-2008), kiedy mieliśmy do czynienia z prawdziwym boomem.

Poprawę widać chociażby na przykładzie branży budowlanej, gdzie do niedawna próżno było szukać jakichkolwiek ofert pracy. Aktualnie zarówno Belgia, jak i Norwegia wykazują zainteresowanie polskimi fachowcami. Wzrosły wymagania względem kandydatów. Dobra znajomość angielskiego, 5 lat doświadczenia w zawodzie i często konieczność posiadania własnego samochodu to dziś prawie standard. Zmianie nie uległy natomiast zarobki. Od kilkunastu miesięcy plasują się na tym samym poziomie. I tak, wykwalifikowany pracownik branży budowlanej w Norwegii może liczyć na wynagrodzenie rzędu 155 koron za godzinę, a w Belgii 12,5-13,5 euro (brutto). W budowlance oferty dotyczą w większości przypadków sezonowego zatrudnienia.

Inaczej sprawa wygląda w branży motoryzacyjnej, gdzie mechanicy, blacharze czy lakiernicy otrzymują na początek 12-miesięczne kontrakty, a w zamierzeniu pracę na stałe.

Wydaje się, że w tej chwili najbardziej nasycona jest branża metalurgiczna. Po pierwsze dlatego, że prowadzonych jest mniej projektów niż w latach ubiegłych, po drugie – nie bez znaczenia było zamknięcie polskich stoczni; tysiące zwolnionych zaczęło szukać pracy w tym samym czasie.  Jest też duża grupa ludzi, którzy za granicę wyjechali wcześniej i zdecydowali się tam zostać na stałe. W tej sytuacji pracodawcy coraz częściej szukają kandydatów na lokalnym rynku, choćby w urzędach pracy.

 Nie brakuje też ofert z branży hotelarskiej i gastronomicznej. Tutaj – dzięki ofercie szkoleniowej – szansę na znalezienie pracy mają także osoby bez kwalifikacji. Jednak znajomość języka stanowi kluczowy argument w wyborze pracownika. Nie słabnie też zainteresowanie polskimi opiekunkami osób starszych i niepełnosprawnych, a zarobki  w tej branży znacznie się poprawiły.

Nieco zmienił się też kierunek wyjazdów. Na atrakcyjności znacznie straciła Wielka Brytania, za to zyskała Skandynawia, gdzie na podobnych stanowiskach oferowane są wyższe zarobki. Przede wszystkim jeżeli chodzi o rzeźników, którzy mogą zarobić kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie!

 

 

Gdzie i na kogo czekają zagraniczni pracodawcy?

Belgia – pielęgniarki, pracownicy branży rolniczej i ogrodniczej oraz do hodowli zwierząt, murarz klinkieru, tynkarz maszynowy, dekarz, cieśla szalunkowy, zbrojarz, betoniarz, malarz-szpachlarz, stolarz budowlany, spawacze, ślusarze, monterzy, mechanicy, specjaliści ds. obróbki skrawaniem, poszukiwani są też mechanicy/konserwatorzy do linii produkcyjnych sterowanych elektrycznie, monterzy stolarki okiennej, programiści CNC.

Holandia – rolnictwo, ogrodnictwo, hodowla, opiekunowie osób starszych, pracownicy stoczni (różne specjalności), rzeźnicy, ubojowcy.

Niemcy – opiekunowie osób starszych, rolnictwo.

Wielka Brytania – opiekunowie osób starszych, rolnictwo, ogrodnictwo, hodowla, turystyka, farmaceuci, rzeźnicy, ubojowcy.

Francja – pielęgniarki, lekarze, turystyka.

Włochy – pielęgniarki, lekarze, opiekunowie osób starszych, turystyka.

Szwecja – rolnictwo, ogrodnictwo, farmaceuci, rzeźnicy, ubojowcy.

Norwegia – mechanik samochodowy, blacharz samochodowy, lakiernik, diagnosta komputerowy, technik serwisowy, monterzy rusztowań, mechanicy, blacharze, lakiernicy, rzeźnicy, ubojowcy, pracownicy branży rolniczej.

 

Źródło: „Praca i nauka za granicą”, wyd. nr 167 (14.06-27.06.2010)



euro-punkt.pl on Facebook