A A A | | < wróć

30.07.2012 - AUSTRIA | Fachowcy pilnie poszukiwani

Polscy fachowcy zainteresowani pracą w Austrii mogą liczyć na wyższe stawki i lepsze warunki zatrudnienia niż w Niemczech. To propozycja dla osób z doświadczeniem i co najmniej komunikatywną znajomością języka.

 

 

 

            Dla wykwalifikowanego murarza z Polski, wyjazd do Austrii może stanowić dobrą alternatywę dla pracy w Niemczech. Pracodawcy za Odrą oferują przeważnie naszym rodakom najniższe, określone przez taryfikator płacowy stawki. Polski pracownik zatrudniony w niemieckiej firmie musi często samodzielnie znaleźć i opłacić zakwaterowanie. Austriackie agencje zainteresowane pracownikami z nad Wisły są nam w stanie zagwarantować dużo lepsze warunki niż ich północni sąsiedzie, włącznie z zapewnieniem dachu nad głową.  Stawki naszych rodaków pracujących nad Dunajem będą jednak niższe od zarobków oferowanych miejscowym pracownikom.

 

 

 

Najlepiej przez agencje

 

            Austriacki rynek pracy postrzegany jest Europie jako dość hermetyczny. Pomimo tego charakteryzuje się on dużą otwartością na przyjęcie wykwalifikowanej siły roboczej z Polski. Dotyczy to szczególności tamtejszych agencji zainteresowanych zatrudnianiem naszych fachowców. Pracy w Austrii można wprawdzie szukać na własną rękę, ale w przypadku tej grupy pracowników mija się to z celem. Większość firm decydujących się na zatrudnienie obcokrajowców korzysta najczęściej z miejscowych agencji pracy, które przy rekrutacji pracowników podejmują coraz częściej współpracę z polskimi biurami.

 

             Austriackie agencje oferują naszym fachowcom atrakcyjne stawki i dobre warunki zatrudnienia, łącznie z zapewnieniem zakwaterowania. W zamian oczekują wysokich kwalifikacji zawodowych i odpowiedniej do danego stanowiska znajomości języka niemieckiego. Oferta skierowana do Polaków jest bardzo bogata, o czym świadczy coraz większa liczba ogłoszeń trafiających do polskich doradców Eures w Wojewódzkich Urzędach Pracy.

 

 

 

Oferty dla fachowców

 

            Jedną z agencji rekrutujących Polaków do pracy w Austrii jest MSE Personalservice AG. Biuro to poszukuje aktualnie pracowników do układania parkietu, wykładzin PCV i odrestaurowywania podłoża. Wymagane wykształcenie w zawodzie parkieciarza, posadzkarza lub glazurnika. Można zarobić co najmniej 1650 euro/miesięcznie netto, a w przypadku większej liczby godzin w granicach 2 tys. euro.

 

            Wśród poszukiwanych pracowników są też stolarze, malarze oraz specjaliści zajmujący się montażem kuchni, drzwi, okien, instalacji przeciwsłonecznych i wyposażenia sklepów. Oferowane stawki oscylują w granicach 8,65-10,69 euro/godz. Wraz z dodatkami można zarobić na rękę ponad 1600 euro miesięcznie. Pracodawca zapewnia zakwaterowanie, które opłaca pracownik. Zazwyczaj jest to koszt rzędu 250-350 euro miesięcznie.

 

            Nie brakuje też ofert dla stolarzy budowlanych i dekarzy, których stawki sięgają 12-14 euro na godzinę. Nasi rodacy pracują przy konstrukcjach dachowych z łupka, płyt włóknocementowych i oczywiście dachówek. Wielu Polaków zatrudnionych w Austrii przez agencje zajmuje się też podwieszaniem sufitów, stawianiem ścian i kładzeniem elewacji.

 

 

 

Samozatrudnienie nad Dunajem

 

            Atrakcyjne zarobki oferowane przez austriackie agencje mogą nie satysfakcjonować najbardziej wykwalifikowanych fachowców. Dotyczy to szczególnie osób posiadających doświadczenie pracy w takich krajach jak: Norwegia czy Szwajcaria, gdzie stawki są jednak dużo wyższe. Tacy fachowcy powinny zastanowić się nad otwarciem w Austrii jednoosobowej działalności gospodarczej. To propozycja dla osób z dużym doświadczeniem i dobrą znajomością języka niemieckiego. Początkujący pracownicy stawiający na tym rynku pierwsze kroki mogą mieć kłopoty z właściwą wyceną swojej pracy. Wielu Polaków świadczących usługi budowlano-remontowe w Austrii pojawiło się tam jeszcze przed otwarciem rynku pracy. Był to jedyny sposób umożliwiający świadczenie legalnych zleceń w tym kraju.

 

            Na austriackich budowach nie brakuje Polaków, którzy fikcyjnie korzystają z  samozatrudnienia, a faktycznie wykonują pracę najemną.. Zjawisko to nie jest jednak tak powszechne jak np. w Belgii. Przedsiębiorstwa prowadzone przez rodowitych Austriaków niechętnie godzą się na takie naginanie prawa, a już tym bardziej na zatrudnianie ludzi na czarno. Nieprzypadkowo więc wielu naszych rodaków pracuje dla firm prowadzonych przez osiadłych na stałe w Austrii imigrantów z Turcji i byłej Jugosławii. Takie zatrudnienie oznacza najczęściej niższe stawki, ponadnormatywną liczbę godzin pracy i fatalne warunki zakwaterowania. W wielu przypadkach jest to zajęcie nielegalne, bez umowy i ubezpieczenia.

 

            Pracując na czarno należy unikać większych zleceń, które wymagają dodatkowych osób do pomocy. Wiąże się to z dużym ryzykiem wpadki, a co za tym idzie wysokich kar. Poza tym w przypadku wielkich i kosztownych remontów Austriacy wolą korzystać z usług legalnych firm.

 

 

Maciej Sibilak

 

 Źródło: Praca i nauka za granicą, nr 221, 6 lipca 2012, str. 7

www.pracainauka.pl



euro-punkt.pl on Facebook